Ochrona palm w zimie.

Ochrona palm w zimie.

W tym artykule chciałbym opisać jak powinna wyglądać prawidłowa ochrona palm zimą w Polsce.
Sposób ochrony zostanie przedstawiony na podstawie palmy Trachycarpus fortunei, ponieważ jest to według mnie najlepiej nadająca się palma do polskiego ogrodu.
Zacznijmy od tego jakie temperatury Trachycarpus fortunei potrafi znieść bez ochrony. Różne źródła w różny sposób opisują ten aspekt. Począwszy od -17C a skończywszy na -29C.  A jaka jest prawda?
Dorosły, dobrze ukorzeniony osobnik rosnący w gruncie potrafi przeżyć bez ochrony ok. -17 do -20C, ale pod warunkiem, że mróz będzie bardzo krótkotrwały tzn. od kilku do kilkunastu godzin w zależności od innych warunków atmosferycznych (wiatru, wilgotności itp.). Roślina taka ma szanse przeżyć, ale z całkowitą defoliacją czyli utratą wszystkich liści.
Wszystkim miłośnikom palm zależy z całą pewnością na tym, aby palma po zimie miała wszystkie liście i wyglądała jak najdostojniej. Zastanówmy się więc ile może wytrzymać liść dorosłej a ile młodej palmy.

Powyższy rysunek obrazuje wytrzymałości poszczególnych elementów palmy Trachycarpus fortunei.

Liście:

Jak widzimy liście dorosłej palmy są w stanie wytrzymać -11C, co jest graniczną wartością przy której liście nie doznają jeszcze uszkodzeń, -13C to temperatura przy której 50% tkanek liści ulega zniszczeniu.

Korzenie:

Korzenie to najbardziej wrażliwa część palmy. Dlatego musimy zadbać o to, aby nie przemarzły. -6,5C to graniczna temperatura przy której korzenie nie ulegają uszkodzeniom, -8C to to temperatura przy której 50% tkanek korzeni ulega zniszczeniu.

Serce palmy, czyli stożek wzrostu to najbardziej odporna część palmy. Uszkodzenia pojawiają się przy -15C.

Skoro już wiemy jakie są graniczne, bezpieczne wartości temperatury, przy których nie następują uszkodzenia, to musimy się teraz zastanowić jak zadbać o to, aby tych wartości nie przekroczyć.

Żeby dobrze zabezpieczyć korzenie palmy, przy sadzeniu należy zadbać o dobry drenaż ziemi w której palma ma rosnąć. Można tego dokonać poprzez wymieszanie ziemi ogrodowej z perlitem lub piaskiem, a na spód otworu w którym umieszczamy roślinę można wysypać niewielką warstwę keramzytu lub małych drobnych kamyczków.
Przed przyjściem pierwszych mrozów ziemię dookoła pnia należy obsypać grubą warstwą (20-30cm) liści, słomy,kory lub igliwia tak aby ziemia w miejscu gdzie znajdują się korzenie, nie przemarzła. To bardzo istotna czynność. Jeśli korzenie palmy ulęgną zniszczeniu, palma z całą pewnością umrze z powodu suszy fizjologicznej, tzn. nie będzie miała możliwości pobrania substancji odżywczych i wody.

Jeśli mamy już zapewnione okrycie korzeni, teraz musimy się zabrać za ochronę reszty palmy czyli pnia i liści.
Pierwsza czynnością jaką należy zrobić jest związanie wszystkich liści ku górze. Powinny one przylegać jak najciaśniej do siebie, aby w kolejnych etapach łatwo sobie poradzić. Pomiędzy związane liście w okolice stożka wzrostu umieszczamy radiowy czujnik temperatury aby monitorować temperaturę pod osłoną. Musimy być pewni, że nasza osłona działa prawidłowo i nie pojawiła się żadna nieprzewidziana awaria.

Następnie na liście nakładamy warstwę grubej białej agrowłókniny zimowej P50 i dokładnie ją związujemy. Należy agrowłókninę nałożyć w taki sposób, aby dokładnie przylegała do liści.

 

Na agrowłókninę nakładamy kabel grzejny. Według mnie, na palmę która ma pień 120 cm wystarczy kabel o długości 14-15 m. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest aby kabel był na tyle długi, żeby można było go rozwinąć również na ziemi lub wręcz wkopać dookoła palmy podgrzewając w ten sposób glebę. Do kabla grzejnego możemy dokupić termostat, na którym możemy ustawić oczekiwaną przez nas temperaturę wewnątrz osłony. Temperaturę możemy tez regulować poprzez włączanie lub wyłączanie kabla stosując czujnik czasowy.

Kabel grzejny musimy być ułożony w taki sposób, aby nie nakładał się na siebie. W tym celu można użyć zwykłych spinaczy do bielizny, mocując kabel do włókniny.

Na kabel nakładamy kilka warstw agrowłókniny, żeby ciepło z kabla grzejnego nie uciekało do otoczenia, tylko było zatrzymywane w naszej osłonie.

 

Dookoła palmy wbijamy cztery paliki drewniane lub metalowe tworząc w ten sposób szkielet, na który w ostatnim kroku nakładamy worek Big Bag. Ma to na celu zabezpieczenie rośliny przed opadami i silnym wiatrem.

Tak zabezpieczona palma może stać miesiąc lub dwa bez odkrywania. Zalecam jednak w czasie odwilży palmy odkrywać i wietrzyć lub przynajmniej do nich zaglądać czy nie zachodzą w nich procesy gnilne, czy nie pojawia się pleśń. Jeśli osłona jest założona zbyt szczelnie, zachodzi podejrzenie, że oddychające w niej liście wytwarzając duża wilgotność mogą doprowadzić do powstawania pleśni i w ostateczności śmierci palmy.

Z własnego doświadczenia wiem, że palmie Trachycarpus w czasie zimy nie potrzeba zbyt dużo światła i może bez obaw stać osłonięta.

Jak widać z tekstu mity o tym, że palma Trachycarpus może wytrzymać -29C są grubo przesadzone. Owszem zdarzyło się raz w Bułgarii w miejscowości Plovdiv, że nie okryta palma przeżyła temperaturę -29C, ale straciła wszystkie liście, a niska temperatura trwała bardzo krótko. Należy jeszcze wspomnieć o tym, że palma po utracie wszystkich liści potrzebuje sporo czasu na odbudowę korony liściowej. Do tego potrzebna jest piękna, słoneczna pogoda co w Polsce niestety nie jest zagwarantowane w przeciwieństwie do Bułgarii. Jeśli palma rosnąca w Polsce wypuści w kolejnym sezonie po defoliacji 2-3 liście to ma bardzo marne szanse, żeby przeżyć kolejna zimę. Palma przed zimą powinna mieć jak najwięcej liści aby kolejną zimę przetrwać zdrowo. Jedyną na to metoda jest dogrzewanie, aby zapobiec utracie liści. Szacunkowy koszt dogrzewania 2 dużych palm to ok. 50 PLN miesięcznie, w zależności od temperatur panujących na zewnątrz. Żeby dokładnie policzyć koszt ogrzania swoich roślin zachęcam do skorzystania z kalkulatora palmiarza.

http://palmy.zamek.net.pl/www/forum/index.php?topic=14.0

Zachęcam bardzo do hodowli palm w Polsce. To bardzo przyjemne zajęcie wprowadzające elementy egzotyki do naszych polskich ogrodów.