Wizyta na górskiej plantacji palm.

Witam wszystkich miłośników palm.

 

Chciałbym zaprosić wszystkich zainteresowanych tematem palm mrozoodpornych na wycieczkę po plantacji, z której pochodzą palmy z mojej oferty.

Plantacja znajduje się w górzystym rejonie południowej Europy. Latem jest tam rzeczywiście gorąco, temperatury sięgają 35C, natomiast zimą padają tam śniegi a temperatura czasami spada do -5C a bywało i -8C. Oczywiście są to spadki bardzo krótkotrwałe. Zatem palmy tam rosnące, maja bardzo zbliżony klimat do swojego środowiska naturalnego w północnych Indiach. Jak wiemy palmy Trachycarpus fortunei rosnące m.in. w górach północnych Indii w stanie Uttarakhand (miasto Nainital) które znajduje się na wysokości ok 2000 m.n.p.m często w okresie zimowym narażone są na śnieg i niskie temperatury. Krążą nawet legendy jak bardzo zimno tam bywa. Ponieważ jestem bardzo dociekliwy spytałem wprost Martina Gibbonsa odkrywce wielu gatunków palm, który kilkakrotnie odwiedzał to miejsce jakie rzeczywiście panują tam zimą temperatury. Okazało się,że minimalne temperatury zimowe z tego rejonu to ok -6C, -8C. I jak to zwykle bywa kolejna piękna legenda została skorygowana przez rzeczywistość. Z tego więc co widzimy palmy z „mojej” plantacji mają klimat zbliżony do naturalnego.

Na plantacji tej rośnie wiele gatunków palm. Oprócz najbardziej nas interesujących Trachycapus fortunei można tam znaleźć Chamaerops humilis, Brahea armata, Livinstona chinensis (która często traci liście z e względu na niskie temperatury), Phoenix canariensis, Washingtonia filigera, Washingtonia rosbusta oraz od niedawna Syagrus romanzoffiana.

Wychodząc na przeciw swoim klientom, staram się aby palmy które nabywają były jak najlepszej jakości (najgrubsze pnie, najwięcej liści), jeżdżę na plantacje osobiście i wybieram te, które maja być dostarczane kolejnej wiosny.

 

Siew nasion i kiełkowanie odbywa się w lekko zacienionym, przewiewnym „namiocie”.

Ponieważ tak jak pisałem na początku artykułu, teren plantacji to góry, więc właściciel musiał podzielić plantacje kaskadowo, aby rozgraniczyć jedne poletko od drugiego.

Tak wygląda poletko plantacji przygotowane do nowego sadzenia młodych sadzonek.

Palmy sadzone są i wykopywane kolejno latami, czyli co rok zwalnia się nowe poletko i jednocześnie jest od nowa nasadzane.

Z roku na rok, palmy na poszczególnych poletkach są coraz większe.

Przechodząc z jednego pola na drugie, można dostrzec tempo wzrostu palm i porównywać ich roczne przyrosty. Czasem jest to bardzo imponujące. Nawet 20 cm pnia na rok. Palmy najwolniej rosną kiedy są małymi sadzonkami. Później ich tempo wzrostu nabiera wigoru.

Jak widać na zdjęciach gleba jest bardzo kamienista i niezbyt urodzajna, a jednak palmy radzą sobie na niej wyśmienicie. Dokładnie tak jak na górskich stokach, rosnąc w naturze.

Tak jak wcześniej wspominałem, na plantacji nie rosną wyłącznie Trachycarpusy. Przejdźmy zatem do obejrzenia innych ciekawych palm.

Najbardziej zaciekawiły mnie palmy, które pomimo niezbyt dużej mrozoodporności, z powodzeniem rosną na tej plantacji.

Poniżej zdjęcie z pola na którym rośnie Livinstona chinensis.

Od razu chciałbym zwrócic uwagę na podniszczone liście palm. W żadnym wypadku nie świadczy to o chorobie roślin. Po pierwsze palmy zawsze zrzucają najniższe liście tworząc w ten sposób pień, po drugie, zimowe warunki pogodowe panujące na plantacji powodują,że niektóre liście po prostu ulegają naturalnemu zniszczeniu. Z relacji właściciela wiem,że Livinstona chinensis często traci liście po bardziej mroźnej zimie (jej liście wytrzymują spadki do -5C). W czasie wiosny i lata bardzo szybko odrastają. Ta palma ma bardzo dużą siłę regeneracyjną. Pisał o tym w swojej książce Dave Francko. Proszę się zatem nie dziwić,że niektóre liście wyglądają nieestetycznie. To są palmy prosto z plantacji, a nie ze sklepu, w którym liście są codziennie przecierane i nabłyszczne, aby przyciągać oko kupującego.

PALMY Z TEJ PLANTACJI MAJĄ DUŻO WIĘKSZĄ SZANSE NA PRZEŻYCIE W SUROWYM POLSKIM KLIMACIE. SKLEPOWE, SZKLARNIOWE CZY TYM BARDZIEJ CHIŃSKIE – NIE.

Na kolejnym polu spotykamy przepiękne Washingtonie. Sytuacja z ich liśćmi jest podobna jak w przypadku Livinstoni. Washingtonie to jedna z najszybciej rosnących palm. To bardzo ciekawa palma, którą warto spróbować posadzić w polskim ogrodzie. Na pewno wymaga częstszego dogrzewania niż Trachycarpus, ale za to na wiosnę odpłaca się lepszym przyrostem olbrzymich liści. Z własnego doświadczenia wiem,że bardzo ciężko tą palmę okryć ze względu na olbrzymie i sztywne liście. Uważam,ze przed zimą najlepiej było by wszystkie duże liście ściąć, zostawiając jedynie nierozwinięte liście stożka wzrostu. To jest oczywiście tylko sugestia, jeśli ktoś ma dużo dobrej woli to może przezimować Washingtonie z całymi liśćmi. Należy zwrócić uwagę,że ta palma jest rośliną pustynną, dlatego należy zadbać o to, aby w okresie zimy w okolicach stożka wzrostu nie zbierała się woda.

A tak wyglądaja palmy przygotowane do wykopania.

Pnie palm washingtonia, które sa w ofercie, zaczynaja się od 60 cm, a kończą na 200 cm.

Przechodząc dalej, spotykamy pole pełne palm Phoenix canariensis. Jedną z takich palm, posadziłem w tym roku w swoim ogrodzie. Sam jestem ciekawy, czy prostymi, nie drogimi metodami uda mi się tą palmę przezimować w Polsce w dobrej kondycji.

Wydaje mi się,że to chyba najbardziej popularna palma w Polsce. Jeśli ktoś ma na myśli palmę, to zazwyczaj daje za przykład właśnie Phoenix canariensis. Zapewne dlatego,że kiedyś często gościła w naszych domach, jako doniczkowa roślina z bardzo wybujałymi liśćmi, które musiały podtrzymywać patyczki wbite w doniczkę. W obecnych czasach często wyjeżdżamy do krajów basenu Morza Śródziemnego (Chorwacja, Włochy, Francja), gdzie jest wyjątkowo popularna.  Kiedyś raczej nikt nie myślał o tym aby sadzić ja w ogrodzie. A może jednak warto spróbować?? Na pewno jest to palma dla zaawansowanych. Jej liście wytrzymują spadki w granicach -6/-8C, natomiast cała palma może przetrwać mrozy sięgające -10/-12C.

Jednak najbardziej zostałem zaskoczony, jak w tak trudnych warunkach radzi sobie palma Syagrus romanzoffiana zwana potocznie Queen Palm. Jest to palma bardzo podobna do zwykłej palmy kokosowej, ale jej mrozoodporność jest imponująca -6/-8C. Rośnie bardzo szybko.

Tak wygląda kilka poletek zrobionych z góry.

A tak wygląda plantacja zimą

Obsypane śniegiem pole Chamaerops humilis (karłatka)

Mam nadzieję,że historia tej plantacji chociaż dla niektórych okazała się ciekawa.